Marcin

(nie)Męskie wahanie

Wbrew popularnym opiniom nie znajduję w szyciu na miarę nic mistycznego. Nie dostrzegam metafizyki. Co zatem powoduje, że konsekwentnie wracam do Atelier TIVIANO po kolejne zamówienia? Szukając odpowiedzi poczułem się trochę nieswojo – to prywatne studium własnych upodobań wydało się dosyć niemęskie. Podobnie zresztą, jak niemęskie wydawać się może przeglądanie próbników materiałów, ustalanie kroju garnituru czy (o zgrozo!) wybór kontrastującej poszetki.
Dla tych, którym podobne wątpliwości są obce lub tych, którzy nigdy nie zaprzątali sobie nimi głowy, atelier Adama Warcholińskiego może dać wiele satysfakcji. Nie tylko dlatego, że otrzymają usługę na najwyższym poziomie, a odbierając zamówienie będą wyglądać po prostu dobrze.
Przede wszystkim jednak dlatego, że TIVIANO i Pan Adam Warcholiński zapraszają do bardzo szczerej, pełnej uwagi, osobistej i uczciwej relacji, w której czujemy się tak komfortowo, jak w szytych przez nich garniturach. A o jedno i drugie dziś trudno…
W Polsce działa coraz więcej pracowni krawieckich zajmujących się męskim szyciem miarowym. Wizyta w Londynie czy Paryżu przestaje być większą ekstrawagancja. Dlaczego więc zamiast Savile Row wybieram ulicę Głowackiego w Katowicach? Myślę że z tych samych powodów, dla których londyńscy dżentelmeni wracają do swoich krojczych w Mayfair. To tu jestem u siebie, nie-anonimowy, nie w biegu i nie z wizytą. Krawiec zna moją sylwetkę a Pan Adam cierpliwie pomaga osiągnąć zamierzony efekt. Czuję się dobrze.
Szycie na miarę to trochę wyższy stopień wtajemniczenia. Wyższa świadomość. Brand czy logo nie mają żadnego znaczenia. Liczy się krój, materiał, wykończenie, dodatki… Bez względu jednak na to, na jakim jesteś etapie, z pełną odpowiedzialnością polecam Ci doradztwo Pana Adama Warcholińskiego. Atelier TIVIANO należy bowiem do polskich pracowni wyznaczających standardy w usługach miarowego krawiectwa. Więc może jest w tym wszystkim coś mistycznego?




Michał

TIVIANO jest czymś więcej niż dobrą pracownią krawiecką. Tutaj tworzenie garnituru to dialog, w którym powstaje dzieło sztuki, idealnie dopasowane do swego właściciela. Nie sądziłem, że można czuć się swobodnie w eleganckim, reprezentacyjnym ubraniu – ale tak właśnie jest.
Mój nowy garnitur jest jak druga skóra, dopasowany do mojej budowy i uwzględniający sposób poruszania się. Jest wynikiem moich wyborów, głębokiej wiedzy właściciela TIVIANO oraz mistrzostwa krawca, który nad nim pracował. Otrzymałem także pomoc w doborze pozostałych elementów stroju i dodatków, oraz przekazano mi zasady jego noszenia.
Skorzystanie z usług TIVIANO było doskonałą decyzją, profesjonalizm jego właściciela i pracowników zasługuje na szacunek. Jedynym minusem jest fakt, że szycie na miarę uzależnia i trudno jest potem wrócić do zwykłych, kupowanych w sklepie ubrań.




Krzysztof

Zniechęcony kupowaniem garniturów w sklepach postanowiłem wypróbować nowe podejście, szycie na miarę. Do Atelier Tiviano trafiłem najzwyczajniej w świecie przez Internet i uważam, że był to strzał w dziesiątkę.
Pan Adam, właściciel pracowni zasługuje na wysokie oceny we wszystkich kategoriach liczących się wdziedzinie którą się zajmuje.
Jakość
Wszystkie garnitury i koszule, które Atelier Tiviano wykonało dla mnie cechowały się wysoką jakością. Pan Adam osobiście przywiązuje wagę do każdego szczegółu, bierze pod uwagę indywidualne potrzeby klienta i dobrze je realizuje. Wszystko to daje poczucie profesjonalnego podejścia do zleconych zamówień
Obsługa klienta
Przy każdej wizycie w Atelier Tiviano wyraźnie daje się odczuć niezwykłą uprzejmość w stosunku do klienta. Nie bez znaczenia jest też elastyczność w ustalaniu terminów kolejnych przymiarek. Gotowe wyroby można odebrać osobiście, można zlecić przesłanie ich za pomocą kuriera a w przypadkach gdy czas odgrywa duże znaczenie Pan Adam może dostarczyć je osobiście. Innym ważnym elementem jest doradztwo w dziedzinie krawiectwa. Pan Adam jest zawsze na bieżąco z najnowszymi trendami w dziedzinie mody i bardzo chętnie dzieli się nimi ze swoimi klientami.
Asortyment
Pracownia Pana Adama oferuje szeroki wybór tkanin i materiałów do szycia. Oferuje także cały szereg garniturów i koszul na dowolne okazje. Efektem mojego zadowolenia ze współpracy z Tiviano jest to, że od paru lat jestem stałym klientem pracowni Pana Adama.




Tomasz

Do Atelier Tiviano trafiłem totalnie przypadkowo i z dużą dozą niepewności ale po odebraniu garnituru i koszuli szytych na miarę (bespoke tailoring) mogę odetchnąć z ulgą jak po każdym lądowaniu samolotem: „znów się udało…”. Tym razem udało się i to jak !!!
Jeśli ktoś ma wątpliwości i zastanawia się nad celem szycia na miarę, jeśli ktoś chciałby spróbować indywidualnego podejścia do klienta, jeśli ktoś chce podyskutować o aktualnych trendach w modzie, jeśli ktoś ma kłopot z dopasowaniem rozmiarów sklepowych do własnej postury, jeśli ktoś chce wybierać z całego asortymentu materiałów i rozwiązań, a nie godzić się na kompromisy kupując garnitur czy koszulę ze sklepowej półki, to pracownia taka jak Tiviano Atelier jest wyborem dla niego.
Pomysły Pana Adama, który jest właścicielem pracowni i zarazem idealnym doradcą i kompanem w modowych dyskusjach, są nieocenione. Obsługa na europejskim poziomie – można poczuć , że jest się tym jednym, jedynym klientem… Moja koszula została wysłana bezpośrednio do miejsca, w którym odbywała się impreza z uwagi na krótki termin realizacji. Bomba !
Polecam każdemu facetowi, niezależne od wieku, wykonywanego zawodu , jeśli ktoś chce poczuć się komfortowo, wygodnie, ekskluzywnie. Garnitur i koszula są dopasowane idealnie według moich oczekiwań i zgodne z tym co ustalaliśmy na przymiarkach. Odczucie po założeniu – wreszcie wszystko pasuje jakby było szyte na mnie! No bo było.
Produkt odpowiedni do swojej ceny. Jeśli porównam jeden taki garnitur w cenie Tiviano z dwoma ze sklepu, które wisiały w szafie bezużytecznie bo każdy miał jakiś mankament rozmiarowy to stwierdzam, że nie stać mnie na wyrzucanie pieniędzy na modele sklepowe.
Na marginesie: nie zapomnę Pana Adama czekającego bez mała za każdym razem na mnie na ulicy z rezerwacją miejsca parkingowego :). Bezcenne ! Już myślę o kolejnych koszulach i marynarkach…
Tak trzymać !!!




Marcin

Tydzień temu również odebrałem mój pierwszy szyty na miarę garnitur od Tiviano. Zamierzenie było takie aby był to garnitur na mój ślub, ale równiez taki w którym będę mógł później chodzić przy okazji ważniejszych okazji. Początkowo zastanawiałem się nad garniturem smokingowym w nowoczesnym stylu ale po rozmowie z panem Adamem doszedłem do wniosku iż nie będzie to praktyczne rozwiązanie – ileż mamy okazji aby założyć smoking bądź chociaż garnitur smokingowy. Zdecydowałem się na granatowy garnitur, mocno taliowany, rzec można slim fit. Właśnie na mocnym dopasowaniu mi zależało i teraz kiedy ubieram tę marynarkę mam takie same wrażenia jak Rafic – żadna inna marynarka z wieszaka którą mam nie satysfakcjonuje mnie już jeśli chodzi o to jak leży na mnie :/. To niestety negatywna strona pierwszego garnituru bespoke :). Zdecydowałem się na 2 guziki i poznałem też zasadę gdzie one powinny byc umiejscowione – teraz widzę że każda, ale dosłownie każda marynarka z wieszaka którą mierzyłem miała guziki wszyte zbyt wysoko, co zaburza całą sylwetkę. Moje klapy są otwarte, mankiety rozpinane, kieszenie również z chowanymi patkami. W każdej marynarce z wieszaka najbardziej denerwowało mnie to, że z boku ramienia tworzyły sie spore zagięcia nawet kiedy ręce opadały swobodnie – zwracałem na to uwagę panu Adamowi i wyszło naprawdę świetnie, ramie jest gładkie bez żadnych zagięć. Kolejnym elementem, który decydował o tym że nie kupiłem garnituru tylko szyłem, była szerokość śpodni. W kazdym egzemplarzu z wieszaka spodnie od kolana w dół wydają mi się zbyt szerokie. Wszędzie też w sklepach słyszałem że nie da się ich zwęzić bo będzie to źle wyglądało.
Otóż da się uszyć tak wąskie że nie będą łopotać na wietrze jak żagle, a z drugiej strony nie będą opinać łydek. Co prawda spodnie wymagały aż 3 przymiarek ale rozumiem krawca, który chyba niezbyt często kroi spodnie z 18,5cm średnicy dołem. Oczywiście dół jest ścięty skośnie co jeszcze bardziej poprawia ich wygląd. Z dodatkowych rzeczy które również bardzo cieszą otrzymałem 2 poszetki oraz wytaliowano mi koszule którą kupiłem w sklepie. Z czystym sumieniem polecam Tiviano Atelier i na pewno będzie to pierwszy ale nie ostatni garnitur tam uszyty. Już za mną chodzi jasno szary w kratkę księcia Walii :).




Jakub

Jestem bardzo zadowolony z obsługi i samego produktu. Doskonały kontakt, bardzo przyjemna obsługa, bardzo elastyczny czas pracy umożliwiający przymiarki i odbiór produktu nawet w późnych godzinach. Jednak najważniejszy jest sam produkt finalny, który jest tworzony w oparciu o profesjonalne doradztwo i najbardziej aktualne trendy w modzie, mimo to daje możliwość klientowi swobodnego doboru mareriału oraz kroju na bazie olbrzymiej ilości próbek i wzorów prezentowanych na bieżąco.




Grzegorz

Ja ostatecznie również zdecydowałem się na garnitur ślubny w Tiviano. Podobnie jak poprzednik szukałem eleganckiego garnituru, który poza ślubem będę mógł jeszcze wykorzystać. Podejście właściciela do klienta wprost rewelacyjne. Ani przez chwilę nie miałem wątpliwości, czy zakupiony przeze mnie garnitur będzie odpowiedni. Podobnie jak u pana Marcina, także i u mnie garnitur leży świetnie, wykonany z rewelacyjnych materiałów, no i cena całkiem przystępna. Podobno to jakiś odcień szarości (dla mnie czarny :) ), ale dzięki temu, będę go nosił do mniej formalnych spodni, chociaż przyznam, że to do garnituru, są chyba najwygodniejsze jakie miałem :)
Mogę ze spokojnym sumieniem polecić ten zakład…ja na pewno tam wrócę :)




Rafał

Część pierwsza:
Witam właśnie jestem po pierwszej wizycie w Tiviano i osobiście jestem w 100% usatysfakcjonowany, nie będę ukrywać będzie to mój pierwszy garnitur na miarę wiec w temacie raczkuję w związku z czym miałem sporo pytań, Pan Adam udzielił mi kompletu informacji każde wątpliwości zostały rozwiane ewentualne pytania jakie miałem w pełni zostały omówione, począwszy do historii zakładu w tym skąd wzięła się nazwa Tiviano po samą budowę garnituru i dodatki. Jak na tę chwilę nie mogę doczekać się pierwszej przymiarki…
Część druga / podsumowanie:
Co do garnituru: włosianka z bardzo starannie wykonanym pikowaniem aż miło się dotyka, co do materiału jest fajny wybór ja akurat na pierwszy raz wybrałem hunt & winterbotham, podszewki również od celulozowych po jedwabne; zażyczyłem sobie mankiety rozpinane na 4 guziki oraz przód na 2 guzki z bawolego rogu, co do kieszeni to ukryte z chowaną patką do wewnątrz kieszeni co daje możliwość niewielkiej zmiany wyglądu samej marynarki, z racji tego że lubię nowoczesny wygląd spodnie bez manszetu z plisą kończącą się około 20cm przed paskiem, poza tym marynarka z dodatkową kieszenią na zegarek i kolejną na smartphone oraz profilowaną pod kątem brustaszę. A teraz może trochę z innej beczki, z racji tego że to mój pierwszy taki garnitur (i wiem teraz, że nie ostatni) to miałem na początku szereg pytań i tu byłem mile zaskoczony udzielono mi odpowiedzi na każde pytanie i rozwiano wiele wątpliwości, podano kilka sugestii między innymi że jedwabna podszewka nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, nie będę ukrywać pomimo tego, że raczkuję w temacie potraktowano mnie z pełnym profesjonalizmem i z tego miejsca chciał bym pozdrowić Pana Adama i Panią Agnieszkę czułem się nad wyraz swobodnie co w takich sytuacjach nie jest częste. Wracając do garnituru bardzo mi zależało na czasie i pomimo tego znalazł się czas na dodatkowe przymiarki co na tę chwilę wydaje mi się ważne (elastyczność w niektórych sytuacjach jest istotna), od września miałem go na sobie więcej niż kilka razy co pozwala ocenić jakość i wytrzymałość szyć i tu pełna profesjonalność. Wełna wiadomo ma zalety jak i wady po odwieszeniu na wieszak wszystkie zagniecenia wracają do poprzedniego stanu a sam materiał czuje się jak drugą skórę. Proces przymiarki… hmm z racji tego że jestem ołówkiem długi i szczupły mile się zdziwiłem po paru przymiarkach znalazła się u mnie talia za co serdecznie dziękuję krawcowi, a moje ewentualne prośby czy sugestie odwzorowywane mydełkiem na materiale nie były problemem w realizacji, same spodnie są niezłe co potwierdza sympatyczny wzrok wielu pań ;-). Staram się być obiektywny w swojej ocenie z powyższego tekstu wynika tylko i wyłącznie pozytywna ocena i uważam że taka powinna być dodam jeszcze, że prócz garnituru zamówiłem koszulę na miarę na którą dostałem upust co w ogóle było miłym zaskoczeniem. Jedynie co mnie martwi to to, że można się uzależnić od takiego garnituru, teraz już zwykły „wieszak” nie zachwyca.